Autor: Tomasz Drożdżal Kraków, 13 maja 2008


Czym karmić ptaszniki ?

…czyli co też jedzą tak duże pająki.


Małe ptaszniki, począwszy od tak zwanego stadium L1, karmi się najczęściej wylęgiem świerszcza, larwami trojszyka Tribolium castaneum (minimącznik), larwami much (tzw. pinki, białe robaki, mady lub dzikuny – do kupienia w każdym sklepie wędkarskim) oraz muchami, które z nich uzyskamy. Szczególnie małe pająki możemy też nakarmić nielotnymi muszkami z gatunku Drosophila melanogaster oraz nieco większymi Drosophila hydei. Należy tak dobierać wielkość ofiary, by mały jeszcze pająk był w stanie ją sobie bez problemu złapać. W razie potrzeby larwę muchy można przekroić na pół, a zamiast zbyt ruchliwej, żywej ofiary podać martwą.

Theraphosa blondi, karmienie ptasznika

Theraphosa blondi z upolowanym karaczanem z rodzaju Blaberus spp.

W miarę wzrostu ptasznika podawać można mu coraz większy pokarm: dorosłe muchy, motyle oraz gąsienice barciaka większego (Galleria mellonella), popularnie zwane molami woskowymi, larwy Tenebrio molitor, czyli tzw. mącznika młynarka (podobnie jak poprzednio, larwę możemy podać całą, przekrojoną lub martwą), odpowiedniej wielkości świerszcze i karaczany (dla mniejszych pajączków polecam gatunki takie jak Panchlora nivea, popularnie zwana karaczanem zielonym, oraz Nauphotea cinerea, zwana karaczanem szarym.


Zawsze można też w ostateczności podać pająkowi złapane przez nas pasikoniki, koniki polne lub ćmy. Polecam jednak korzystanie ze sprawdzonych hodowli karmowych, w celu zminimalizowania ryzyka tego, że „karmówka” będzie nosicielem pasożytów.

Poecilotheria fasciata, karmienie ptasznika

Poecilotheria fasciata z upolowanym pasikonikiem

Dorosłe ptaszniki karmimy głównie świerszczami czerwonogłowymi (Gryllus assimilis), szarańczą pustynną (Schistocerca gregaria) lub szarańczą wędrowną (Locusta migratoria), larwami drewnojadów (Zophobas morio) i większymi gatunkami karaczanów (najpopularniejsze to karaczan argentyński – Blaptica dubia i karaczan brazylijski – Blaberus giganteus).

Istnieje ponadto możliwość karmienia ptaszników kręgowcami: małymi gryzoniami, ptakami, wężami, jaszczurkami czy też nawet żabami (oczywiście osobnikami hodowlanymi, a nie przedstawicielami naszej krajowej herpetofauny, będącymi pod prawną ochroną gatunkową!). Odradzam jednak karmienie myszami z niepewnego źródła – częste są bowiem przypadki śmierci pająka, po podaniu tego typu pokarmu. Przyczyna takie stanu rzeczy wciąż nie jest do końca jasna. W przypadku karmienia żywym pokarmem większego kalibru istnieje ponadto ryzyko, że nasz ptasznik również może ucierpieć w wyniku takiej konfrontacji.

Theraphosa blondi, karmienie ptasznika

Rycina z 1907 roku autorstwa Marii Sybilli Merian

Niezbyt wybredne ptaszniki nie pogardzą ślimakami: >> kliknij tutaj<< oraz >>tutaj<< czy nietoperzami:>>kilknij tutaj<< i >>tutaj<<.
Osobiście jednak, w mojej hodowli, ograniczam się do karmienia pająków wyłącznie bezkręgowcami. Zdarza się też, że pozwalam samicom na zjedzenie samców, które z różnych przyczyn nie będą już używane w celach reprodukcyjnych.