Czym karmić ptaszniki ?


Małe ptaszniki, począwszy od potocznie zwanego stadium L1, karmi się najczęściej wylęgiem świerszcza, larwami much (tzw. pinki, białe robaki, mady lub dzikuny – do kupienia w każdym sklepie wędkarskim), jak i samymi muchami (które pojawiają się po tym, jak larwy ulegną przepoczwarzeniu). Należy tak dobierać wielkość ofiary, by mały jeszcze pająk był w stanie ją sobie bez problemu złapać. W razie potrzeby larwę muchy można przekroić na pół, a zamiast zbyt ruchliwej, żywej muchy podać martwą.

W miarę wzrostu ptasznika podawać można mu coraz większy pokarm: dorosłe muchy, larwy Tenebrio molitor, czyli tzw. mącznika młynarka (podobnie jak poprzednio, larwę możemy podac całą, przekrojoną lub martwą), odpowiedniej wielkości świerszcze i karaczany (dla mniejszych pajączków polecam gatunki takie jak Panchlora nivea, popularnie zwana karaczanem zielonym, oraz Nauphotea cinerea, zwana karaczanem szarym.
Zawsze można też w ostateczności podać pająkowi złapane przez nas koniki polne lub ćmy. Polecam jednak korzystanie ze sprawdzonych hodowli karmowych, w celu zminimalizowania ryzyka tego, że „karmówka” będzie nosicielem pasożytów.

Dorosłe ptaszniki karmimy głównie świerszczami kubańskimi/czerwonogłowymi (Gryllus assimilis), szarańczą pustynną (Schistocerca gregaria) lub szarańczą wędrowną (Locusta migratoria), larwami drewnojadów (Zophobas morio) i większymi gatunkami karaczanów (najpopularniejsze to karaczan argentyński - Blaptica dubia i karaczan brazylijski – Blaberus giganteus).

Istnieje ponadto możliwość karmienia ptaszników kręgowcami: gryzoniami, ptakami, wężami, jaczurkami, czy też żabami (oczywiście osobnikami hodowlanymi, a nie przedstawicielami naszej krajowej herpetofauny, będącej pod ochorną). Osobiście jednak ograniczam karmienie pająków do bezkręgowców.